Przed nami niezwykle istotny mecz w eliminacjach mistrzostw świata. Jeśli dziś reprezentacja Polski wygra z Finlandią, to bardzo zbliży się do miejsca barażowego i wciąż będzie w grze o pierwsze miejsce. Porażka zaś może pozbawić nasz szans na przyszłoroczny Mundial. Początek meczu o 20:45.
Dziś, w niedzielę 7 września 2025 r., o godzinie 20:45 na Stadionie Śląskim w Chorzowie reprezentacja Polski podejmie Finlandię w niezwykle istotnym spotkaniu eliminacyjnym do Mistrzostw Świata 2026.
Po remisie z Holandią (1:1), „Biało-Czerwoni” wkraczają na murawę z determinacją i ambicją, szukając rewanżu za porażkę 1:2 z tym samym rywalem w czerwcu.
Przed meczem media i eksperci przewidują wynik na korzyść gospodarzy. Według statystyk i typów bukmacherskich zdecydowanie przeważamy, a najczęstsze wskazania to 2:1 dla Polski. Selekcjoner Jan Urban odcina się jednak od takich spekulacji.
– Wiemy, o co gramy, ale Finlandia też. Musimy być przygotowani również na to, że rywale zagrają otwarte spotkanie. Finowie mogą pomyśleć, że ich remis nie interesuje. W takim wypadku czeka nas emocjonujący mecz, bo mamy podobne założenia – mówi selekcjoner reprezentacji Polski
Jeśli jednak Finowie postanowią się bronić, wówczas będziemy budować ataki pozycyjne – dodaje.
Po tym jak w czwartek zremisowaliśmy z Holandią 1:1, ambicje kibiców wydają się być rozbudzone. Widać to również po sprzedaży biletów. Ta bowiem ruszyła po meczu w Rotterdamie i dziś w Chorzowie będzie blisko kompletu.
– Da się odczuć, że ludzie są zadowoleni po czwartkowym meczu. Kibic zawsze będzie oglądał reprezentację Polski, kibicem jest się zawsze. Jeśli widzi nowe otwarcie, dobre spotkanie i dobry wynik z takim przeciwnikiem jak Holandia, to tym bardziej chce to oglądać – podkreślił Jan Urban.
Początek meczu Polska – Finlandia w niedzielę o 20:45. Transmisja w TVP.
