Kolejny wielki sukces Julii Szeremety. Młoda pięściarka podtrzymuje dobrą passę już od Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, z których przywiozła srebrny medal.
Tym razem nasza Julka z bardzo dobrej strony pokazała się w angielskim Liverpoolu. Jak przyznała – łatwo nie było. Jednakże – do czego zaczynamy się już przyzwyczajać – jak zwykle nasza rodaczka dała radę.
Tym razem było naprawdę trudno. Czego nie ukrywa sama Julia Szeremeta. Najważniejsze jest jednak, że po wygranej z Kariną Ibragimową – jest już w półfinale mistrzostw świata w Liverpoolu.
Julia Szeremeta: Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo
Walkę w swoim stylu, zatem w sposób szczery i szczegółowy, w rozmowie z reporterem TVP Sport podsumowała sama zainteresowana.
– Walka bardzo ciasna i ciężka. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo i będziemy wyszarpywać ten pojedynek, ale udało się wygrać ten ważny bój dla mnie – powiedziała Julia Szeremeta w rozmowie z TVP Sport. Tuż po awansie do strefy medalowej MŚ w Liverpoolu.
Sukces Szeremety cieszy tym bardziej, że przed wylotem do Anglii mogliśmy mieć obawy o jej dyspozycję. Chociażby po tym, jak przegrała sparing z Kariną Ibragimową.
Wygląda jednak na to, że 22-latka, będąca nadzieją polskiego boksu, skupiała się już tylko na walce o mistrzostwo świata. Trzymamy kciuki, by przeszła półfinał i wywalczyła złoto. Zresztą najpewniej ona sama nie wyobraża sobie innego scenariusza.
