W sobotni wieczór doszło do niebezpiecznego incydentu na terenie poligonu Wojskowej 1. Warszawskiej Brygady Pancernej w Rembertowie. Dwaj mężczyźni, którzy nielegalnie wtargnęli na obszar wojskowy, zostali ciężko ranni w wyniku eksplozji niewybuchu. Sprawą zajmuje się Żandarmeria Wojskowa i prokuratura.
Do zdarzenia doszło około godziny 18:30. Z ustaleń służb wynika, że dwóch mężczyzn w wieku około 30 i 50 lat weszło na teren poligonu, mimo obowiązujących zakazów i widocznych tablic ostrzegawczych.
Na miejscu doszło do detonacji niewybuchu, w wyniku której obaj doznali poważnych ran szarpanych. Poszkodowani zostali natychmiast objęci pomocą medyczną i przetransportowani śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do warszawskich szpitali. Ich stan lekarze określają jako ciężki.
Na miejsce zdarzenia skierowano patrol saperski, a także jednostki Żandarmerii Wojskowej. Przez kilka godzin teren był zabezpieczany i sprawdzany pod kątem obecności innych materiałów wybuchowych. Jak poinformował rzecznik Żandarmerii Wojskowej ppłk Paweł Durka, czynności procesowe na miejscu zostały zakończone, choć w dalszym toku postępowania możliwe są dodatkowe ekspertyzy biegłych.
Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem wojskowej prokuratury. Służby będą ustalać m.in. okoliczności wejścia poszkodowanych na teren wojskowy, a także czy naruszenie zakazów było wynikiem lekkomyślności czy celowego działania. – Apelujemy, aby bezwzględnie przestrzegać oznaczeń i zakazów obowiązujących na terenach poligonowych. To nie są miejsca do spacerów czy poszukiwania pamiątek. Wejście na taki teren zawsze niesie ryzyko utraty zdrowia lub życia – podkreślił ppłk Durka.
Do podobnych incydentów na poligonach w Polsce dochodzi co pewien czas. Zwykle w wyniku lekceważenia przepisów i ciekawości osób postronnych. Eksplozja w Rembertowie ponownie przypomina o ważnej rzeczy. Pamiętajmy, że niewybuchy i niewypały stanowią realne i śmiertelne zagrożenie.
