Agnieszka Kaczorowska grozi pozwem TV Republika. Poszło o żart Rafała Patyry

NIE PRZEGAP

Kamil Surowiec
Kamil Surowiec
Określa siebie mianem "dziennikarskiego dinozaura". Tyle że online. Pracował dla, lub wciąż współpracuje z, łącznie blisko 10 redakcjami od 2009 r. Zaczynał jako terenowy fotograf. Od około 5 lat regularnie pisze teksty na tematy zarówno społeczne, jak i rozrywkowe. Singiel - jak również sam przyznaje - z wyboru. Bezdzietny. Niekarany.

Agnieszka Kaczorowska wystosowała wezwanie przedsądowe do Telewizji Republika. Wszystko po tym, jak Rafał Patyra porównał ją do „seryjnego mordercy serc męskich i małżeństwa”. Aktorka domaga się usunięcia materiału, ale nie tylko. Także oficjalnych przeprosin oraz zadośćuczynienia w wysokości 10 tysięcy złotych na rzecz fundacji. W przeciwnym razie skieruje sprawę do sądu.

Sytuacja nabiera tempa. W programie „Wstajemy” na antenie TV Republika, w segmencie „Wtoreczek Ploteczek”, prowadzący Rafał Patyra w żartobliwych słowach porównał Agnieszkę Kaczorowską do „seryjnego mordercy”. To aktorka uznała za naruszenie swoich dóbr osobistych. Zdaniem Kaczorowskiej, komentarz ten opierał się na jej życiu prywatnym, w tym relacjach i małżeństwie.

We wniosku przedsądowym, który został wysłany do TV Republika oraz Rafała Patyry, Agnieszka Kaczorowska domaga się usunięcia nagrania ze wszystkich kanałów dystrybucji, w tym z internetu oraz mediów własnościowych stacji.

Chce także oficjalnych przeprosin. Dodajmy, że przeprosin zarówno pisemnych, jak i wyemitowanych na antenie. Do tego dochodzi żądanie wpłaty 10 tysięcy złotych na rzecz Fundacji ŻYWI jako forma zadośćuczynienia.

W wezwaniu przewidziano siedmiodniowy termin na spełnienie warunków. W przeciwnym razie aktorka zapowiada, że sprawa trafi na drogę sądową.

Rafał Patyra reaguje z kolei z przymrużeniem oka. Dziennikarz skomentował wezwanie jako powód do śmiechu, twierdząc, że właśnie dołączył do „listy męskich ofiar bezwzględnej tancerki”.

Sprawa staje się jednym z gorętszych tematów show-biznesu. Komentarz Rafała Patyry wywołał nie tylko burzę w mediach, ale również poważną reakcję ze strony Agnieszki Kaczorowskiej.

Czy TV Republika zdecyduje się przeprosić i usunąć nagranie, czy też sprawa trafi przed sąd — czas pokaże. Jedno jest pewne: granica między żartem a zniesławieniem okazuje się cienka, a publiczne osoby muszą być gotowe na konsekwencje swoich słów.

Najnowsze artykuły