Tomasz Lis nie przestaje torpedować internautów kolejnymi wpisami na platformie X. Znów zamieścił opinię, którą – jeszcze jakiś czas temu – najpewniej opisalibyśmy jako kontrowersyjną.
- W niedzielę 12 kwietnia Węgrzy zdecydują o swojej przyszłości
- Z niespełna tydzień Madziarzy zagłosują w wyborach prezydenckich
- Po raz 5. z rzędu zaufają Viktorowi Orbánowi, czy wybiorą zmianę na Pétera Magyara?
- Więcej opinii w dziale Opinie Gazeta24
No właśnie: opisalibyśmy. Nie możemy jednak doszukiwać się kontrowersji w następnych manifestach byłego naczelnego „Newseeka”. Zdaje się bowiem, że już dawno przekroczył on wszelkie granice dobrego smaku.
Tym razem wpływowy niegdyś publicysta, dziennikarz m.in. TVP, odniósł się do zbliżających się wyborów prezydenckich na Węgrzech. Tradycyjnie Tomasz Lis nawet nie próbuje stwarzać pozorów obiektywnego przyglądania się rozwojowi wypadków.
„Obyśmy za tydzień o tej porze pili zdrowie tryumfujących zwolenników demokracji na Węgrzech” – przekazał w niedzielną noc Tomasz Lis.
Obyśmy za tydzień o tej porze pili zdrowie tryumfujących zwolenników demokracji na Węgrzech.
— Tomasz Lis (@lis_tomasz) April 5, 2026
Rzecz jasna, poprzez „tryumf demokracji” Lis rozumie zwycięstwo prounijnego Magyara.
