Dla polskich kibiców nadchodzące mistrzostwa świata w USA, Meksyku i Kanadzie będą doświadczeniem, jakiego wielu z nich po prostu nie pamięta. Po raz pierwszy od 12 lat reprezentacji Polski zabraknie na mundialu.
Dla pokolenia fanów przyzwyczajonych do regularnych występów biało-czerwonych na wielkich turniejach to sytuacja niemal szokująca — i, nie bójmy się tego słowa, traumatyczna.
Od 2016 roku kadra Polski była stałym uczestnikiem najważniejszych piłkarskich imprez. Kolejne edycje mistrzostw Europy i świata stały się czymś naturalnym, wręcz oczywistym elementem kibicowskiego kalendarza. Niezależnie od wyników, emocji nie brakowało, a świadomość obecności Polski wśród najlepszych drużyn świata dawała poczucie ciągłości i sportowej stabilizacji.
Znowu ci Szwedzi. Graliśmy jak nigdy, przegraliśmy jak zawsze
Tym większe rozczarowanie przyniósł wtorkowy wieczór i porażka ze Szwecją w finale baraży. Spotkanie, które miało być przepustką na mundial, zamieniło się w bolesne przypomnienie najmroczniejszych momentów polskiej piłki — czasów, gdy wielkie turnieje oglądaliśmy wyłącznie sprzed telewizora.
Po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce w 2014 roku. Od tamtej pory reprezentacja regularnie kwalifikowała się zarówno na Euro, jak i mistrzostwa świata.
Budując wśród kibiców przekonanie, że miejsce Polski jest wśród uczestników najważniejszych rozgrywek. Teraz ta ciągłość została brutalnie przerwana.
Polonia także zawiedziona
Szczególnie gorzki smak ma ten brak w kontekście nadchodzącego mundialu. Turniej w Ameryce Północnej będzie największy w historii — liczba uczestników została zwiększona, co sprawia, że na mistrzostwa pojedzie niemal pół świata. Tym trudniej pogodzić się z faktem, że w tym gronie zabraknie biało-czerwonych.
Nie bez znaczenia jest także aspekt emocjonalny dla Polonii w Stanach Zjednoczonych. Dla wielu tamtejszych kibiców obecność reprezentacji Polski na mundialu rozgrywanym „u siebie” byłaby wyjątkowym przeżyciem. Zamiast tego pozostanie im jedynie kibicowanie przed ekranami.
Najbliższe tygodnie i miesiące będą dla polskich fanów trudną lekcją pokory. Mundial, który dla innych będzie świętem futbolu, dla nich stanie się przypomnieniem, jak łatwo wypaść z wielkiej piłkarskiej sceny. I jak długo trzeba potem czekać, by na nią wrócić.
