Premier Donald Tusk odpowiedział na sugestie prezydenta USA – Donalda Trumpa. Dotyczyły one rzekomej przypadkowości nalotu obcych (prawdopodobnie rosyjskich) dronów na terytorium Polski.
Co najmniej kilkanaście naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej przez obce statki bezzałogowe. To działo się w nocy z wtorku na środę 10 września.
Nie tylko w Polsce, ale wśród większości przywódców państw zrzeszonych w NATO ostatnich kilkadziesiąt godzin przebiegało pod znakiem sporej niepewności. Zaś wśród obywateli – również daleko idącego niepokoju. Na tę chwilę prowokacje ustały. Głos w sprawie zabrał zatem Prezes Rady Ministrów – Donald Tusk.
Donald Tusk odpowiada Trumpowi w sprawie nalotu dronów
– Atak dronów na Polskę nie był pomyłką i my to wiemy – zaznaczył w piątek 12 września premier Donald Tusk. W ten sposób odniósł się do teorii prezydenta USA Donalda Trumpa.
Który stwierdził, iż – jego zdaniem i według jego wiedzy – naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony „mogło być wynikiem błędu”. Z tym nie zgadza się ani polski rząd, ani prezydent Karol Nawrocki.
Swoją drogą, to jedna z nielicznych kwestii, w której głowa państwa i gabinet premiera Tuska mówią właściwie jednym głosem.
– Również chcielibyśmy, żeby atak dronów na Polskę był pomyłką. Ale nią nie był. I my to wiemy – przekazał dziś Donald Tusk, cytowany m.in. przez Polską Agencję Prasową.
