Reprezentacja Polska jest coraz bliżej gry w barażach o Mistrzostwa Świata 2026. Po wrześniowych meczach Biało-Czerwoni umocnili się na drugim miejscu w grupie i wiele wskazuje na to, że w marcu 2026 roku czeka ich walka o mundial. Wszystko wskazuje na to, że możemy trafić na mocnego rywala.
Po remisie z Holandia (1:1) i zwycięstwie nad Finlandia (3:1) reprezentacja Polski zajmuje drugie miejsce w tabeli eliminacyjnej. Tylko lider grupy jedzie bezpośrednio na mistrzostwa, dlatego scenariusz barażowy staje się coraz bardziej realny. To właśnie w marcu przyszłego roku mają zostać rozegrane decydujące mecze. To one wyłonią ostatnich europejskich uczestników turnieju w USA, Kanadzie i Meksyku.
Baraże będą rozgrywane w nowej formule. Wezmie bowiem w nich udział 12 drużyn z drugich miejsc grup eliminacyjnych oraz cztery zespoły z UEFA Nations League, które nie zakwalifikują się bezpośrednio.
Zespoły zostaną podzielone na cztery ścieżki. Każda ścieżka to dwa etapy: półfinał i finał. Co istotne, zespoły z wyższych koszyków zagrają półfinały u siebie.
Mistrzostwa świata 2026. Z kim Polacy zagrają w barażach?
Polska jest obecnie typowana do drugiego koszyka. To oznacza, że w półfinale zagra przed własną publicznością i uniknie rywalizacji z takimi drużynami jak Serbia, Szwecja czy Czechy. Możliwi przeciwnicy w półfinale to zespoły z koszyka 3. Wśród nich są: Węgry, Słowacja, Szkocja czy Bośnia i Hercegowina.
To znani dla nas rywale. Z każdą z tych drużyn Polska bowiem mierzyła się w ostatnich latach. Co prawa z różnym skutkiem, ale każdy z tych rywali prezentuje styl gry, który może sprawić trudności.
Ewentualny finał baraży to już znacznie wyższy poziom trudności. W grze mogą znaleźć się takie reprezentacje jak Włochy, Turcja, Ukraina czy Walia. W tym kontekście niezwykle wymowna jest niedawna porażka Niemców 0:2 ze Słowacją – pierwszy raz w historii w eliminacjach mistrzostw świata przegrali mecz wyjazdowy. To dowód, że nawet potęgi mogą się potknąć i że baraże rządzą się własnymi prawami.
Barażowa ścieżka do mundialu nigdy nie jest łatwa, ale obecna sytuacja daje reprezentacji Polski realne nadzieje. Domowy półfinał, sprzyjający układ koszyków i rosnąca forma drużyny to argumenty, które pozwalają patrzeć z umiarkowanym optymizmem. Historia uczy, że w takich meczach liczy się determinacja, koncentracja i chłodna głowa. Jeśli Biało-Czerwoni zagrają na swoim najwyższym poziomie, awans na Mistrzostwa Świata 2026 jest w ich zasięgu.
